czwartek, 16 czerwca 2016

Aimai - czyli niedopowiedzenia

Dostałem dzisiaj wolne w pracy z powodu deszczu (nadeszła pora deszczowa, mam tylko nadzieję, że nie za często będą mi się zdarzały takie wolne dni) oraz miałem dosyć ciekawą lekcje, więc podzielę się zdobytą wiedzą z okazji wolnego czasu.

Aimai 曖昧 dosłownie dwuznaczne, niejasne, niedopowiedziane. Ta dwuznaczność jest obecna w japońskiej sztuce oraz niestety w życiu codziennym. Tutaj pytania typu "co autor miał na myśli?" pojawiają się częściej niż na maturze z polskiego. Osoby które uczą się japońskiego czy mają japońskich znajomych pewnie wiedzą o co chodzi.

Dla Japończyk pokój i harmonia to dwie ważne rzeczy, dlatego też unikają mówienia wielu rzeczy wprost. Nie chcą urazić uczuć drugiej osoby, jednak dla nas wychowanych w zachodniej kulturze nie mówienie wprost pewnych rzeczy doprowadza nas do szału, więc nie ma mowy o pokoju i harmonii. Jest to szczególnie kłopotliwe podczas nauki japońskiego. Poznajemy nowe wyrażenia, słowa ich użycie ale nikt nigdy nie mówi, że może być tego drugie dno. Następnie rozmawiamy z Japończykami i okazuje się, że coś co niby zrozumieliśmy tak na prawdę nie było tym czym myśleliśmy, że jest. Niedopowiedzenia są traktowane przez Japończyków jako forma grzecznościowa, więc pewnie częściej jest to używane w momencie, kiedy dopiero co poznaliśmy kogoś i nie jesteśmy jeszcze co do siebie pewni, albo jeśli pytamy o coś na prawdę niewygodnego. Wynika to też z tego, że Japończycy nie chcą się narzucać i jednocześnie chcąc być grzecznymi ludźmi wpędzają nas gaijinów w kłopoty. Aimai jest o tyle problematyczne (według mnie), że nie idzie się tego nauczyć w szkolnej ławie, ucząc się tylko języka. Trzeba też poznać choć trochę kultury, żeby wyłapać niektóre konteksty, albo spędzić trochę czasu z Japończykami.

Dla być może głębszego zrozumienia tematu podam kilka przykładów jakie miałem na lekcji.

1. Yabai - dosłownie oznacza coś niebezpiecznego czy to sytuacje czy przedmiot cokolwiek. Teraz przez młodszych ludzi, jest to używane głównie do określenia, że coś jest cool.
2. Sore wa ii - oznacza zarówno zgodę jak i sprzeciw. Zapraszacie kogoś na wspólny obiad i słyszycie taką odpowiedź, co robicie?
3. Daijoubu - każdy chyba wie, że oznacza to nic innego jak "wszystko ok", "pasuje", ale ma też to swoje drugie dno. W niektórych przypadkach może oznaczać, że jest coś jest niekonieczne, niepotrzebne. Dla przykładu: kupujecie puszkę piwa w konbini i osoba z obsługi pyta Was czy chcecie torebkę, Wy mówicie nie, nie potrzebuję (przecież zaraz to piwo wypiję, po co mi kolejne śmieci jak tutaj śmietników nie ma) po jap. iie, iranai. Nic bardziej mylnego powiedziałby prowadzący Polimaty. Poprawna odpowiedź to: daijoubu.
4. Chotto - oznacza trochę, niewiele, ale często też nie ma żadnego znaczenia. Jest używane tylko po to aby uniknąć mówienia czegoś wprost. Chotto komaru nie będzie oznaczać, że coś jest trochę kłopotliwe ale nieziemsko nas denerwujące. Dzięki chotto zmiękczamy przekaz.

Niedopowiedzenia razem z setkami jak nie tysiącami wyrazów, które brzmią identycznie czynią ten język trudny do pełnego opanowania. Okazuje się teraz, że oprócz znajomości gramatyki konieczna jest też umiejętność czytania między wierszami, czyli 空気を読む (kuuki wo yomu) albo w skrócie KY. Pisząc o aimai przypomniało mi się o honne i tatemae. Pierwsze oznacza to co myślisz na prawdę a drugie co tak na prawdę mówisz. Przybieranie masek. Jestem dla Ciebie miły, ale w środku pragnę Cię już nigdy nie zobaczyć. Nie mam pewności czy to się jakoś ze sobą wiąże, ale jest to ciekawy pomysł na następnego posta. Dla zainteresowanych polecam odcinek japońskiej dramy Nihonjin no shiranai Nihongo odcinek 9, gdzie na swój sposób jest wytłumaczony problem aimai. Zostawiam Was w nadziei, że nowe młode pokolenie w epoce globalizacji stanie się bardziej bezpośrednie....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz