czwartek, 26 maja 2016

Praca

Jako, że biedny ze mnie student, to musiałem znaleźć pracę i to jak najszybciej. Niestety nie jestem na żadnej wymianie czy stypendium. Na wszystko musiałem sam zarobić i na swoje dalsze utrzymanie też muszę zarobić. Znalezienie pracy dorywczej (jap. バイト - baito) nie jest trudnym zadaniem. Jest tego tak wiele, że śmiało można przebierać w ofertach. Sposobów na znalezienie zatrudnienia jest wiele, ja opiszę metody z których ja korzystałem.

Pierwszą opcją z jakiej skorzystałem było pójście do do biura pracy Hello Work. Jest to rządowa agencja pracy dla Japończyków i cudzoziemców. W Kioto oddział, który przyjmuje cudzoziemców znajduje się w sąsiedztwie stacji Kioto i sklepu Bic Camera. Jeśli nie znacie japońskiego to najlepiej szukać pracy właśnie tam. Pracownicy tego biura mówią po angielsku, jednak zachęcają do nauki japońskiego, ponieważ daje to o wiele większe możliwości zatrudnienia. Moi znajomi ze szkoły, którzy nie znali japońskiego w momencie ich przyjazdu, mówili że znalezienie pracy jest praktycznie niemożliwe bez znajomości języka. Ciężko mi w to uwierzyć, ale kto wie.
Jeśli decydujemy się na tę opcję to trzeba osobiście udać się do biura. Za pierwszym razem trzeba się zarejestrować tzn. wypełnić prosty formularz. Następnie otrzymamy swoją kartę Hello Work i możemy iść na rozmowę z agentem. Podczas rozmowy agent pyta nas o to gdzie chcielibyśmy pracować, na jakim stanowisku i w jakich godzinach. Po krótkiej rozmowie przedstawia nam kilka ofert pracy i zaleca wybranie jednej. Jak już się zdecydujemy to dzwoni do miejsca pracy i umawia nas na rozmowę kwalifikacyjną. Na końcu daje nam potrzebne dokumenty, które należy zabrać ze sobą i życzy nam powodzenia.
Opcja bardzo prosta i wygodna. Ja w ten sposób znalazłem swoją pierwszą pracę już w kilka dni po przylocie. Jedyna wada jaka mi się nasuwa na myśl to ta, że trzeba się tam wybrać, a niestety mieszkam w dosyć sporej odległości od biura.

Kolejna opcja to różnego rodzaju strony internetowe i aplikacje na telefon, których użyłem do znalezienia drugiej i trzeciej pracy. Daje Wam to możliwość przeszukania ogromnej ilości ogłoszeń osobiście i wybór gdzie się zgłosicie zależy już tylko od Was. W przypadku Hello Work agent przedstawia Wam tylko kilka ofert. Oczywiście pyta czy szukać dalej, ale jakoś tak chyba nie wypada być wybrednym. Szukanie pracy na stronie i w aplikacji wygląda tak samo.
Strona internetowa z jakiej korzystałem to Town Work. Jest to jednak strona z ofertami tylko w regionie Kansai. Tak mi się wydaje. Możecie szukać tam pracy głównie dorywczej, ale i też na pełen etat. Znalezienie tam zatrudnienia jest jeszcze prostsze, wystarczy mieć dostęp do internetu. Sposobów na przeszukiwanie ogłoszeń jest kilka, można szukać ofert w pobliżu konkretnej stacji metra, dzielnicy w której mieszkamy albo po prostu po kategoriach. Ja szukałem według konkretnej kategorii, ponieważ chciałem znaleźć pracę na kuchni jako, że mam w tym pewne doświadczenie.
Jeśli już znajdziemy ofertę, która nas interesuje wystarczy wysłać krótki formularz z naszymi podstawowymi danymi. Nie jest wymagana rejestracja na tym portalu.
Znalezienie pracy w ten sposób jest bardzo szybkie. Swoją drugą pracę znalazłem dzięki Town Work. Jednego ranka wysłałem aplikacje i jeszcze tego samego dnia wieczorem szedłem na rozmowę kwalifikacyjną a drugiego już tam pracowałem.
Aplikacji do szukania pracy jest tak wiele, że ciężko mi określić ile tego może być na prawdę. Wczoraj odkryłem, że Line (taki azjatycki komunikator. W mojej opinii najlepszy jaki dotąd miałem) posiada opcję szukania pracy dorywczej. Osobiście skorzystałem z aplikacji フロムエー ( From A ), w ikonce ma pandę trzymającą transparent z napisem "From A Navi". Działa na takiej samej zasadzie jak Town Work. Szukamy oferty i wysyłamy formularz.
Po wysłaniu formularza, czekamy na telefon lub maila od pracodawcy. Z własnego doświadczenia wiem, że zawsze ktoś zadzwoni, a jeśli nie odbierzecie to później ( to już mniej pewne ) wysyłają maila. Ile bym nie wysłał tych formularzy zawsze do mnie dzwonili, dlatego później zacząłem wysyłać jedną albo dwie aplikacje dziennie, żeby być pewnym z kim rozmawiam i gdzie później mam się udać na ewentualną rozmowę.
Te dwie opcje są chyba najprostsze z możliwych, dają duży wybór ofert i działają bardzo szybko. Jednak dla większej pewności lepiej posiadać japoński numer telefonu.

Podsumowując, metody które tutaj opisałem są według mnie najlepsze. Jest jeszcze jedna opcja, czyli roznoszenie CV wszędzie tam gdzie widzimy ogłoszenie. Nie korzystałem z niej, bo jestem leniwy i ta opcja jest najmniej wygodna. Po za tym w Japonii CV musi być odręcznie napisane i ze zdjęciem. Szablony CV można kupić w sklepie, wystarczy je tylko później wypełnić i nakleić zdjęcie. Zdjęcie to też nie problem. Na wielu stacjach metra są budki do robienia zdjęć ze specjalną opcją zdjęć do CV. Koszt to jakieś 800 yenów za 9 zdjęć.
Czemu mam dwie prace? Jak napisałem wcześniej utrzymuję się sam. Studencka wiza zezwala mi na pracę w wymiarze 28 godzin tygodniowo i tyle też potrzebuję, żeby się na spokojnie utrzymać. Jednak znalezienie takiej pracy było trudnym zadaniem. Nie mówię, że jest to niemożliwe, ale ja chciałem konkretną pracę i stąd może ten problem.
Na koniec jeszcze jedna ważna rzecz, w wielu japońskich firmach wypłata przychodzi z miesięcznym opóźnieniem, tzn. pracę zacząłem na początku maja, więc moja pierwsza wypłata będzie na koniec czerwca. Nie wszędzie tak jest, ale jeśli ktoś jak ja przyjedzie tutaj bez żadnego wsparcia finansowego, to lepiej mieć pieniądze na przeżycie pierwszych 2 lub 3 miesięcy. Dla własnego bezpieczeństwa oczywiście.
Powodzenia!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz